niedziela, 24 lutego 2013

Nie poddawaj się




Ile razy nie odważyłeś się powiedzieć tego co rozdzierało Cię od środka? Setki? Tysiące razy?
Co Cię powstrzymało? Strach? Lęk przed odrzuceniem? Obawa niezrozumienia?
Ile razy poddałeś się w swoich postanowieniach, marzeniach?
Ile to już razy przekładasz coś na jutro? Odwlekasz w czasie coś co jest nieuniknione.
Tłumaczysz się przed samym sobą, że wszyscy tak robią. Pomaga? Jeśli tak, to musisz być bardzo zdolny, bo w trudno jest oszukać samego siebie. Podobno w życiu są dwie drogi podejmowania decyzji. Jest droga prawidłowa oraz ta łatwiejsza. Podejmowanie decyzji towarzyszy nam każdego dnia.

Dzwoni budzik. Wyje jak co rano. 6:00 przytłacza swoją otoczką. Na zewnątrz ciemno, a pod kołdrą jest tak ciepło. Każdy z nas wie ile to już razy jakiś głos w głowie nakazał nam nacisnąć przycisk ' drzemki '.
To Ty. To Twój głos. Od początku dnia walczysz z samym sobą. Nie pozwól sobie przegrać ze swoim największym strachem, z lękiem, który cały dzień depcze Ci po piętach. Pamiętaj, że tylko od Ciebie zależy czy poddasz się, czy będziesz walczył. Wstań i uświadom sobie, że nastawiłeś ten budzik już wczoraj. Już wczoraj uwierzyłeś w siebie, uwierzyłeś, że uda Ci się wykonać tak prozaiczną czynność. Dałeś sobie szansę więc nie marnuj jej kolejny raz. Niech tym razem będzie inaczej!

Nie daj sobie wmówić, że czegoś nie potrafisz. Stać Cię na marzenia. Stać Cię na to, żeby je spełnić. Niektórzy mówią, że się nie da.. mówią tak, bo im się nie udało. Każdy powinien zdać sobie sprawę z tego, że nic nie dzieje się z jakiegoś powodu i zawsze jest jakiś sposób na pokonanie trudności, jeśli wystarczająco bardzo tego chcesz. Znajdź marzenie, znajdź cel i idź do przodu. Nie zatrzymuj się! Nie poddawaj się!

Pewien chłopak opowiada : " Był rok 2008 kiedy lekarze powiedzieli mi, że serce mojej matki przestało pracować. Powiedzieli, że muszę podjąć decyzję co mają robić : próbować ją wskrzesić, ale to prawdopodobnie połamie jej wszystkie kości i będzie czuła cały ten ból albo po prostu pozwolić jej odejść w spokoju... Miałem więc chwilę na podjęcie decyzji, czy wybieram życie... czy śmierć. Chciałem, żeby decyzja którą podejmę nie dręczyła mnie do końca życia. Więc podjąłem decyzję, by pozwolić jej odejść. Pamiętam, leżałem przy niej i po prostu płakałem jak opętany. Powiedziałem jej wszystko, za co byłem wdzięczny... podziękowałem za to jak mnie wychowała...smutne jest to, że był to jeden JEDYNY raz kiedy tak z nią rozmawiałem. Nigdy nie powiedziałem mamie jak bardzo ją kochałem... nigdy nie powiedziałem jej... nigdy nic jej nie powiedziałem. Do tamtego momentu. Potem pocałowałem ją i pożegnałem się. Poszedłem do poczekalni, znów usłyszałem wszystkie te dźwięki, pikanie umilkło, nie było nic. Spojrzałem do środka i zapytałem czy to już koniec? To był koniec.  Do dziś wciąż myślę o niej. Robiąc pracę do szkoły... robiąc cokolwiek.  Pokazała mi jak kochać, jak być uprzejmym, szczerym, dobrym dla ludzi... Pokazała mi jak żyć każdą sekundą, jakby miała być ostatnią i zawsze pomagać potrzebującym. Jak żyć zwyczajnie, żeby inni mogli po prostu żyć. "
Nie bój się słów, które chcesz wypowiedzieć. Jeśli o czymś myślisz, powiedz to. Powiedz nim będzie za późno. Pójdź do mamy i powiedz, że ją kochasz. Obejmij tatę i szepnij mu to do ucha. Napisz do swojej dziewczyny ' kocham Cię '. Mów Jej to każdego dnia. Nie bój się słów.

Znajdź motywację. Każdy potrzebuje odrobiny motywacji. Gdy będziesz już ją miał, zrób dla świata coś dobrego. Nieważne czy będzie to drobnostka, czy wielki czyn, świat potrzebuje byś zatrzymał się na chwilę i zdał sobie sprawę z tego, że zostałeś stworzony żeby być niesamowitym. Wykorzystaj to i daj innym powód do radości.

Nie poddawaj się
Nie bój się
Nigdy nie mów nigdy
Nie pozwól sobie zatrzymać się tam, gdzie zacząłeś swoją drogę
Sam najlepiej wiesz co jest w Tobie
Stań się tym, kim wiesz, że jesteś !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz