Codzienność oczami maturzysty. O tym co boli, co cieszy, co bawi, a co smuci. O szkole i nie tylko :)
niedziela, 20 stycznia 2013
Chwile radości
Znacie moment, w którym coś do Was dociera? Macie takie momenty olśnienia? Wiem, że nie da się ich wywołać samemu. W większości przypadków przychodzą same, tak nagle. Spróbujmy inaczej..
Zgubiliście się kiedyś rodzicom? W supermarkecie, mniejszym sklepie, na plaży, gdziekolwiek? To straszne uczucie. Co do samego supermarketu - nieważne ile masz lat, to zawsze jest powód do paniki, gdy mamy nie ma w pobliżu. Zastanawiacie się pewnie do czego dążę ? Już wyjaśniam. Jeśli panikowaliście w wymienionych wyżej sytuacjach (jeśli nie, to postawcie się w roli osób, które to przeżyły i spróbujcie wyobrazić to sobie ) to czy przeszła Wam przez głowę myśl, że możecie nie zobaczyć już rodziców? Oczywiście to pytanie, które trafia raczej w wiek dziecięcy, gdy niewiele wiedziało się o świecie. Wracając do pytania - ja tak miałem. Ta głupia teraz dla mnie myśl, przebiegła mi przez głowę. Parę lat później, gdy chciałem zapytać o coś tym razem tatę, a obróciwszy się nie zobaczyłem go w pobliżu ( choć wiedziałem, że zwyczajnie musiał zmienić dział z mrożonek na akcesoria sportowe) naszła mnie chwila olśnienia, o które Was pytałem. Chociaż byłem już parę lat starszy, dotarło do mnie, że nie chcę już więcej zostać sam. Może dlatego nie znoszę samotności w domu. Nie cierpię siedzieć sam! Myślę, że to jedno z 3 życzeń, o które mógłbym poprosić złotą rybkę, gdybym tylko oczywiście wiedział gdzie ją złapać. Brzmiałoby one ' abym miał do końca życia rodzinę, która będzie ze sobą zawsze, nieważne co '.
Spójrz na to tak :
Mieszkasz w małym mieszkanku i jest Ci z tym źle? Przeżyjesz to. Pamiętaj, że mieszkanie to mieszkanie ale DOM tworzysz razem ze swoimi najbliższymi. Twój dom może być wielki jeśli chcesz tego tak samo mocno jak inni.
Mama działa Ci na nerwy, bo czepia się, że coś jest nie tak jak powinno być? Wiesz o tym w głębi ducha, że może nie lubisz swojej mamy każdego dnia, ale kochasz Ją w każdej sekundzie.
Rodzice mówią, że szybko dorastamy. To prawda, rośniemy i rośniemy, nagle z 10 robi się 20 lat i jesteśmy gotowi na samodzielne życie. Wiecie co jeszcze jest prawdą? Nie tylko my się starzejemy. Często jesteśmy zbyt zajęci ' dorastaniem ' i zapominamy, że Oni już nie młodnieją. Coraz częściej potrzebują pomocy, a wszystko co ich uszczęśliwia, to chwila spędzona z nami. Przegadana, przemilczana, nieważne jaka, ważne, że mogą ją z nami dzielić.
Czasami chciałbym spotkać moich rodziców w wersji nastolatków. Poznać ich w wieku w jakim teraz jestem. Może to byłoby drugie życzenie, kto wie.
Natknąłem się na bardzo piękne zdanie, które idealnie pasuje do mojej dzisiejszej chwili przemyśleń.
Wiecie dlaczego miłość jest ślepa? Bo mama zaczęła Cię kochać, nim jeszcze Cię ujrzała.
Cholerka, aż ciarki przechodzą na myśl ile razy zamiast zrobić coś pożytecznego i ulżyć kobiecie, która nosiła mnie 9 miesięcy z trudami, ja wolałem robić coś bezcelowego, bo zwyczajnie nie chciało mi się pomóc. Nie chodzi mi o to żeby teraz wzbudzić w kimś poczucie winy (jeśli czuje coś podobnego do mnie ). Raczej chciałbym tym tekstem zachęcić Was do tego, żebyście spędzili więcej czasu ze swoją rodziną. Żeby tata, mama, siostra, brat, znali Was lepiej, niż FB, Tumblr, TT, czy inny portal. Znajomości się rozpadają, rodzina zostaje na zawsze. Chyba potrzebujemy kogoś, kto nie ucieknie z naszego życia prawda? :)
Bo właśnie tu, w rodzinie, nasze życie się zaczęło, a miłość nigdy się nie skończy!
Jeszcze jedno! Jeśli Wasz brat przyprowadza do domu dziewczynę, to wszyscy się cieszą, a tata jest dumny. Znacie to?
Jeśli jednak córka przyprowadza do domu chłopaka, to cieszy się głownie mama, a tata ładuje strzelbę naboja.. nie nie, tylko żartowałem! Tata też się cieszy chociaż nie okazuje tego zbytnio, bo jego córka jest dla niego księżniczką, a on z roli króla przechodzi właśnie w rolę detektywa. Mimowolnie. Ktoś chciałby żeby mu to wytłumaczyć? Więc... nie da się. :P Jestem starszym bratem i czuję to samo, gdy moja siostra opowiada o chłopakach ze szkoły. To właśnie jeden z aspektów, które sprawiają, że miłość w rodzinie była, jest i pozostanie na zawsze. Tak się o siebie troszczymy.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam ochotę spędzić trochę czasu ze swoimi najbliższymi! :)
P.S. Trzecim życzeniem byłoby założenie szczęśliwej rodziny! :)
Nawet jeśli nie złapię tej rybki, spełnię numer 3!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz