czwartek, 3 stycznia 2013

Zabijacz czasu czy może coś więcej?

Dzisiaj chciałbym zadać Wam na wstępie pytanie:
Czy muzyka znaczy dla Was w życiu coś więcej, czy jest tylko zabijaczem czasu, ciszy?

Pozwólcie mi na chwilę prywaty. Otóż dla mnie muzyka jest czymś, czego nie da opisać się słowami. Towarzyszy mi absolutnie wszędzie! Autobus, droga do domu ze szkoły, powrót od mojej dziewczyny, spacer, samotne godziny oczekiwania na coś. Wszędzie tam mój towarzysz to średnio trzy i pół minuty radosnych lub smutnych, żywych lub nostalgicznych dźwięków. Wszystko w zależności od nastroju i sytuacji.
Jest jeszcze coś nad czym warto się zastanowić. Dobór piosenek na naszych listach odtwarzania. Wiem, że nie każdy zwraca uwagę na to, czego słucha. Mam na myśli teksty piosenek. Niektórym wystarczy tylko wpadająca w ucho melodia i już. Osobiście lubię wiedzieć o czym jest dana piosenka, bo to pomaga ' przeżyć ' mi ją razem z jej wykonawcą. Szczerze, to nie wyobrażam sobie sytuacji, w której słucham piosenki, nóżka sama wystukuje wkręcający się rytm, a wokalista śpiewa o tym, jak to pewnego razu napadł na najbliższy warzywniak w okolicy. Serio.
Frank Ocean powiedział kiedyś coś w stylu ' gdy jesteś szczęśliwy słuchasz muzyki, a gdy jesteś smutny - wtedy zaczynasz rozumieć słowa '. Trafne zdanie czyż nie? Zarówno ja, jak i wiele osób mogłoby się pod tym podpisać.
Krótko podsumowując, to właśnie parę dźwięków może pozwolić nam poczuć radość, smutek, może też pomóc wyrazić nam siebie i swój nastrój. Muzyka jest wszędzie, otacza nas każdego dnia. Na ulicy, w szkole. Tylko od nas zależy w jaki sposób i czy w ogóle ją usłyszymy.


P.S. Czy mieliście kiedyś wrażenie jakby jakaś piosenka (jej słowa) były napisane o Waszym życiu? W taki sposób, że aż ciarki Was przechodziły?
Ja miałem... wiele razy! Może to własnie jeden z powodów, dla których tak uważnie śledzę teksty moich ulubionych artystów. Kto wie.. To jest jak uzależnienie. ZDROWE uzależnienie.
Życzę Wam tego samego!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz