wtorek, 22 stycznia 2013

Decyzje

Chciałbyś skończyć ze sobą? Wyobraź to sobie. Wracasz pewnego dnia do domu ze szkoły. Masz za sobą kolejny ciężki dzień. Jesteś gotowy by się poddać. Więc idziesz do pokoju, zamykasz drzwi, zaczynasz pisać notkę o samobójstwie, którą przepisujesz co chwilę od nowa. Wyciągasz żyletki i buteleczkę tabletek. Brak Ci odwagi na rozlew krwi więc łykasz garść pigułek, a potem łykasz całą resztę. Leżysz na łóżku, a na Twojej piersi leży pożegnalny list. Zamykasz oczy ostatni raz. Parę godzin później, Twój młodszy brat puka do drzwi, żeby powiedzieć Ci, że obiad jest gotowy. Nie odpowiadasz, więc wchodzi do pokoju. Widzi Ciebie na łóżku. Myśli, że zwyczajnie śpisz. Mówi to Twojej mamie. Mama wchodzi do pokoju, żeby Cię obudzić. Zauważa, że coś jest nie tak. Bierze do ręki papier z Twojej klatki piersiowej i czyta. Nerwowo próbuje Cię obudzić wykrzykując Twoje imię. Młodszy brat zaniepokojony tym wszystkim biegnie po tatę. Tata wbiega do pokoju, patrzy na Twoją płaczącą mamę, która trzyma list siedząc przy ciele, z którego uszło życie. Wszystko do Niego dociera i zaczyna krzyczeć. Łapie stołek, który stał przy Twoim łóżku i miota nim w ścianę. Upada na kolana po czym zaczyna płakać. Mama podchodzi do niego i obejmuje go. Teraz oboje siedzą na podłodze tuląc się do siebie, płacząc. Następnego dnia w szkole pojawia się ogłoszenie. Dyrektor informuje wszystkich o Twoim samobójstwie. Szum korytarzy zamienia się w głuchą ciszę. Wszyscy obwiniają za to siebie. Twoi nauczyciele myślą, że byli dla Ciebie zbyt ostrzy. Popularne dziewczyny, które uważają siebie za lepsze od innych myślą, że to przez te wszystkie wredne rzeczy, które mówiły Ci każdego dnia. Chłopak, który dręczył Cię wyzwiskami, on nie może poradzić sobie z tym, że prócz tych przykrych wyzwisk nigdy nie powiedział Ci jak piękna właściwie byłaś. Twój były chłopak, ten któremu mogłaś powiedzieć o wszystkim, ten który z Tobą zerwał.. Nie może znieść tej wieści. Upada na kolana i zanosi się płaczem. Minutę później ucieka ze szkoły. Twoi przyjaciele? Wyrzucają sobie to, ze nawet nie zauważyli, ze coś jest nie tak. Biją się z myślami, że nie pomogli Ci nim było zbyt późno. Twoja najlepsza przyjaciółka? Jest w szoku. Nie może w to uwierzyć. Wiedziała przez co przechodzisz, ale nie pomyślała nawet, że może być tak źle... Tak źle, byś skończyła ze sobą. Nie płacze, ona nie czuje niczego, jest w amoku. Wychodzi przez tłum i opuszcza szkołę. Wychodząc, ześlizguje się ze schodów. Trzęsie się, krzyczy, ale łzy nie spływają po Jej twarzy.
Parę dni później, wszyscy spotykają się na Twoim pogrzebie. Całe miasto w nim uczestniczy. Każdy dobrze Cię znał. To ta dziewczyna z promiennym uśmiechem i zwariowaną osobowością. Ta, która zawsze służyła pomocą innym. Bezinteresowna dziewczyna. Wiele osób rozmawia o dobrych rzeczach, które dzięki Tobie przytrafiły im się w życiu. Jest ich naprawdę wiele. Druga część osób płacze. Twój młodszy brat nadal nie wie, że się zabiłaś, jest zbyt młody żeby to zrozumieć. Rodzice powiedzieli mu, że nie żyjesz. To go zraniło. Bardzo. Byłaś jego starszą siostrą, powinnaś być zawsze dla niego i przy nim. Twoja najlepsza przyjaciółka trzyma się twardo, lecz gdy zaczynają spuszczać trumnę coraz niżej, wszystko do niej dociera i zaczyna płakać. Trwa to parę dni. Ona ciągle płacze.
Mijają dwa lata. Całą szkoła odwiedza psychologa przynajmniej raz w tygodniu, żeby porozmawiać o tym co miało miejsce. Twoi nauczyciele rzucili swoją pracę. Te wredne dziewczyny stały nadal dręczą słabszych. Chłopak, który wyzywał Cię obraźliwymi słowami zaczął się ciąć. Twój były chłopak nie wie jak jeszcze może kogoś pokochać i zaczyna sypiać z dziewczynami na lewo i prawo. Twoi przyjaciele popadli w depresje. Twoja najlepsza przyjaciółka? Próbowała odebrać sobie życie. Nie udało jej się tak jak Tobie. Twój brat? Odkrył cała prawdę o tym co się stało. Nie radzi sobie z tym, płacze co noc, przechodzi przez to wszystko co Ty przeżywałaś przez lata zanim odebrałaś sobie życie. Twoi rodzice się rozwiedli. Tata stał się pracoholikiem żeby nie skupiać całej uwagi na tym co miało miejsce dwa lata tamu. Twoja mama popadła w ciężką depresje i całymi dniami leży w łóżku.
Ludzi obchodzi to co czujesz. Mimo, że czasami trafiasz na wrednych i niesprawiedliwie traktujących Cię ignorantów. Ludziom zależy. Może się z tym nie zgodzisz ale tak jest. Twoje decyzje nie wpływają tylko na Twoje życie. Dobrze widzisz, ze wpływają na wszystkich. Pomyśl zanim zrobisz lub powiesz coś co może odmienić czyjeś życie. Nie kończ problemów w ten sposób, masz wiele powodów by godnie żyć. Nic nie rozwiąże się jeśli się poddasz.
Błędy zaś są dowodem na to, że próbowałeś. Nie poddawaj się. Jest tak wiele rzeczy dla których warto żyć Nieważne więc jak dobre czy złe jest Twoje życie. Wstawaj rano i dziękuj Bogu za to, że wciąż je masz ! To wielki dar, nie zmarnuj go. Zawsze można je zmienić na lepsze :)



2 komentarze: